• Wpisów: 567
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 14:13
  • Licznik odwiedzin: 42 998 / 2585 dni
 
natalax3
 

SpragnionaTwojejBliskości: "-Widziałaś go? ""-Kogo?""-No tego co stoi niedaleko naszej aulii,opiera sie o drzwi do pracowni numer 9""-A po co mam go oglądac?""-jak Ty nic nie rozumiesz...Słuchaj odkąd tu przyszłyśmi gapi sie na Ciebie i gapi.Podobasz mu sie mała.""-Dzieki ale mam dość facetów wiesz o tym" Drrrrrrrryyyynnnnnn...."-Dzwonek dobra widzimy sie po matmie nq!".Szła po korytarzu tak jak zwykle robiła po długiej przerwie."-Znowu się spóżnię" pomyślała.Zaczeła biec,wtem wpadła na kogoś."-Bardzo bardzo przepraszam Cię"Spojrzała w górę,to był ten sam chłopak który przypatrywał jej sie pod klasa ale skad sie tu wział?.Nie miała czasu myśleć nad tym i zaczeła zbierać sie do odejścia."-Czy mogłabyć podać mi swój numer telefonu?" "-Wybacz ale nie szukam kolejnego kruciutkiego romansku.""-Nie o to mi chodziło,bardzo mi na tym zalezy.Przyglądam Ci sie czasem na przerwie ale Ty tego nie dostrzegasz." Miał w swoich oczach cos takiego ze wzbudzało w niej w pewien sposób litość."-Naprawdę nie chce sie umawiać z nikim""-Ale ja nie mówiłem że chce sie umawiać.""-To po co chcesz mój numer?""-Żeby mieć z kim porozmawiać""-A co to ja terapełtka jestem czy jak?" "-To dasz ten numer czy nie?""-Słuchaj śpiesze sie i właściwie to jestem już spóżniona...trzymaj i zejdź mi z drogi." Szybkim ruchem namazała mu na nadgarstku 9 liter i uciekła do klasy.Usiadła na miejcu zaraz po tym jak wysłuchała wykład na temat jej spóżniania się i olewania przedmiotu jakim jest chemia."-Całkiem nieły jest ten chłopak.Może warto byłoby się z nim umówić?" Po lekcjach wróciła do domu,położyła sie i zaczeła myśleć.Wten odezwał sie telefon.Ciekawe kto mnie znowu męczy.Zobaczyłą nieznany numer i sms o takiej treści" Gdybym Ci powiedział dziś na korytarzu że bardzo mi się podobasz pewnie byś nie uwierzyła.Gdybys jednak widziała siebie moimi oczami to wiedziałabyś że jesteś mi już droga od bardzo dawna.Prosze umów się ze mną choć raz aqby nie żałowac tego,że nie dałaś mi szansy.Będę na Ciebie czekać przy moście zakochanych o północy.Czekam.Pan podglądacz." Długo myślała o tym czy się na to zgodzić ale ten chłopak miał coś takiego w sobie że ciągneło ją do niego.Wzieła swoją kurtkę i trampki i poszła do niego rozpływając sie w ciemności.Przyniósł jej róze.Rozmawiali i śmiali sie prawie do rana... i tym samym zaczeła sie ich wielka miłość.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
 

Inne wpisy tego użytkownika