• Wpisów: 567
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 14:13
  • Licznik odwiedzin: 45 012 / 2684 dni
 
natalax3
 
Późnym wieczorem, wszyscy byli juz zmęczeni, jedni porozchodzili się do domów, ale parę osób zostało, w tym Ona I On. Leżeli obok siebie i mimo niezręcznej acz miłej sytuacji starali się zasnąć. Nad rankiem chłopak  musiał wracać do domu, bo czekały go obowiązki -odjechał. Dziewczyna  wraz ze znajomymi, ogarnęła miejsce imprezy i tez wrócili.·Para zaczęła się spotykać, choć dziewczyna nie była pewna swoich uczuć, po dłuższym czasie jej uczucie przerodziło się w coś niezwykłego, coś, czego nigdy wcześniej nie czuła. Spędzali Ze sobą niemal każdy dzień, chodzili na długie spacery, grille u znajomych, jeździli motorem, grali na kortach w tenisa -mimo, że wcale jej to nie wychodziło.Ważne dla niej było to, że spędza z nim czas, ze są razem, czuła, że coraz bardziej się do siebie zbliżają.To była miłość. Znajomi zazdrościli im takiego związku, ale cieszyli się ich  szczęściem.
Szkoła średnia, nowe znajomości inni ludzie, inne otoczenie. Dziewczyna zaczęła się obawiać, że pomimo swojego silnego uczucia, może Go stracić. Była zazdrosna nawet o koleżanki z klasy. Jej zazdrość nie wynikała z braku zaufania, lecz z obawy przed utratą kogoś, na kim bardzo jej zależało. Zdarzało się, że dziewczyna nie wytrzymywała, płakała i robiła sceny - był to jedynie dowód na jej silne uczucia i przywiązanie do jego osoby.·Przez to wszystko dziewczyna straciła poczucie własnej wartości, miała kompleksy i bywało, że często mówiła to jemu- chciała tylko, aby człowiek, którego kocha powiedział jej, że kocha ją taka, jaką jest, w makijażu czy bez, w potarganych włosach czy w ślicznej fryzurze -Potrzebowała, aby to właśnie On ją dowartościował, żeby zapewnił, że nie liczy się żadna inna i, że to Ona jest dla niego najważniejsza. Chłopak nie wytrzymywał już jej wiecznego użalania się na sobą, zaczął zauważać jej wyimaginowane wady w rzeczywistości, zwyczajnie -przestała mu się podobać.

Dziewczyna chciała ratować  to, co zepsuła, starała się, żeby On zapomniał o wszystkich złych rzeczach,  które na siebie wygadywała, chwaliła swój wygląd, charakter, starała się być wesoła każdego dnia a w szczególności przy Nim. Nie chciała być postrzegana w taki sposób jak ja widział a widział ją w obrazie jej nienawiści do własnej osoby.

Przyszedł czas, kiedy ich spotkania nie były już takie jak wcześniej, brakowało im werwy i w pewnych momentach siły do życia, zalegli w domu oglądając telewizję a raczej bezsensownie gapiąc się w pudło i pstrykając pilotem. Dziewczyna wiedziała, że coś jest nie tak,  On nie czuł do niej już tego,  co na początku. Kochała go Nad życie i nie chciała stracić, bywało, że starała się naprawić jakąś sytuacje, mimo, iż nie wynikła ona z jej winy, wszystko naprawiała na siłę.Minęło dziesięć miesięcy.. Siedzieli u niej w domu, obydwoje byli smutni, dziewczyna czuła, że chłopak chce jej o czymś powiedzieć, ale się bał.. Bał się, że ją zrani- nie chciał tego. Ona nie wytrzymała, usiadła obok niego na kanapie, pocałowała Go, tak jakby to miałby być ich ostatni pocałunek. Spytała Go czy nadal Ją kocha, On milcząc spojrzał na nią smutnymi oczami. Drążyła temat, ale On bał się jej reakcji, wiedział, że jest bardzo uczuciowa i nie był pewien czy dobrze robi. Po dłuższym czekaniu, wydukał z siebie, właściwie bez konkretnego powodu rozeszli się. On mocno ją przytulił i ostatni raz ją pocałował. Dziewczyna cała we łzach odprowadziła Chłopaka do drzwi. Skończyło  się... Skończył się ich związek, ale nie jej Uczucie, nie jej miłość.·

Parę miesięcy później spotkali się...  usłyszała tylko \" Nic z tego nie będzie \"
KONIEC

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
 

Inne wpisy tego użytkownika